Grupy młodzieżowe
  • Juniorzy młodsi
  • Młodzicy
  • Orliki
  • Liga w sieci


    Lider poległ w Białce!!! (31.05.2015, 18:06)

    DERBY

    PODHALA



    2:0

    Bramki:
    1:0 Kuchta 58,
    2:0 Ł. Remiasz 60.


    Watra:

    Majerczyk ŻK – Plata, Olbrycht, Łojek, Kuchta – T. Remiasz (72
    Chorążak), Drobnak, Kalita, P. Duda ŻK (89 Bochnak) – Moraniec, Ł.
    Remiasz (75 Rabiański ŻK)

    Podhale:
    Antolak –
    Augustyn (55 Dudek), Urbański, Gąsiorek ŻK, Bobak (72 Mroszczak),
    Komorek – Misiura (55 Lichacz), Gogola, Hałgas ŻK (84 Krzystyniak) –
    Czubin, Świerzbiński.

    Sędziował:
    Tomasz Jabłoński z Kluszkowiec.
    Widzów: 300


    Lider rozgrywek grupy wschodniej IV ligi NKP Podhale Nowy
    Targ uległ 0:2 w wyjazdowym derbowym spotkaniu z Watrą Białka
    Tatrzańska. Tym samym nowotarżanie nie wykorzystali okazji do tego aby
    odskoczyć w tabeli goniącej ją Barciczance Barcice, która dzień
    wcześniej zremisowała swoje spotkanie z Sokołem Borzęcin.

    Pierwsza połowa meczu w Białce
    Tatrzańskiej wyrównana. Żadnej z drużyn jakoś specjalnie nie udało się
    przejąć na dłużej inicjatywy. Gra toczyła się głównie w strefie
    środkowej. Brakowało z obu stron klarownych sytuacji bramkowych.
    Najbliżej zdobycia gola był w 28 min obrońca Podhala Marcin Bobak, który
    jednak fatalnie spudłował głową z pięciu metrów.


    O wiele ciekawiej było po zmianie stron.
    Od początku drugiej połowy mocno zaatakowali nowotarżanie i już w 46
    min mogli pokusić się o bramkę. Najpierw po centrze w pole karne Bobaka,
    piłkę tuż przed linią bramkową zatrzymał Paweł Łojek, a po dobitce
    Sebastiana Świerzbińskiego futbolówkę zmierzającą do bramki w ostatnim
    momencie odbił Andrzej Olbrycht. W 52 min po błędzie obrońców Watry,
    piłkę na 20 metrze przejął Rafał Komorek, uderzył mocno, ale minimalnie
    niecelnie. W 57 min groźnie było po drugiej stronie boiska, za sprawą
    strzału Tomasza Remiasza, który sprawił spore problemy Grzegorzowi
    Antolakowi. Dwie minuty później Watra objęła prowadzenie. Kapitalnym
    uderzeniem spod linii autowej w przeciwległy róg bramki popisał się
    Rafał Kuchta. Minęły kolejne dwie minuty i gospodarze prowadzili już
    2:0. Mirosław Kalita dopadł do piłki na lewej stronie, z
    zegarmistrzowską wręcz precyzją dograł w pole karne, a tam efektowną
    główką popisał się Łukasz Remiasz.


    Podhale ruszyło do ofensywy. W 66 min po
    raz kolejny precyzji przy uderzeniu zabrakło Komorkowi. W 85 min Michał
    Czubin główkował z trzech metrów i piłką po koźle przeleciała nad
    poprzeczką. W 87 min po błędzie Antolaka, Andrzej Rabiański spudłował
    mając przed sobą pustą bramkę. Kilka sekund później Krystian Dudek w
    sytuacji sam na sam z Krystianem Majerczykiem też nie trafił w bramkę,
    podobnie jak w 90 min Komorek.

    - Przed meczem przeglądając Internet napotkałem się na tytuł „Lider
    poległ w Białce". Na odprawie przedmeczowej powiedziałem chłopakom, że
    marzy mi się aby taki sam tytuł znalazł się na naszej stronie klubowej. I
    to nam się udało. Piłkarsko może wyglądaliśmy gorzej, ale za to wydaje
    mi się byliśmy bardziej zdeterminowani. Graliśmy bardzo solidnie w
    defensywie. Przede wszystkim cierpliwie i konsekwentnie, a i dopisało
    nam szczęście
    – ocenił Kalita.


    - Stała się rzecz fatalna dla nas. Goniące nas w tabeli drużyny
    podały nam że tak powiem rękę, tracąc punkty, a myśmy tego nie
    wykorzystali. Nie można wygrać meczu przy takie indolencji strzeleckiej
    jaką po raz kolejny zaprezentowaliśmy. Ja rozumiem, że Białka Tatrzańska
    to trudny teren, ze grają tutaj zawodnicy o twardym charakterze, ale
    nie możemy w tym szukać usprawiedliwienia. Stworzyliśmy sobie na tyle
    sytuacji w tym spotkaniu, że nawet przy wyniku 0:2 mogliśmy jeszcze
    przynajmniej to spotkanie zremisować. To ostatni moment sezonu. Żadne
    nerwowe ruchy tutaj nie pomogą. Musimy zakasać rękawy, zmobilizować się
    maksymalnie i wygrać trzy następne mecze, które bez patrzenia na innych,
    dadzą nam ten upragniony awans
    – przyznał szkoleniowiec Podhala, Marek Żołądź.

    źródło:podhaleregion.pl

    zdjęcia: M.Zubek



    Autor: BURY_P

    Komentarze:

    Dodaj komentarz: (pola wymagane oznaczono gwiazką (*))

    Nick*:
    E-mail:
    Tytuł*:
    Treść*:

    Przepisz kod z obrazka:


    © 2003-2021 Watra.Białka.net